szczyny
To musiało się stać. Po dwudziestu latach na tym świecie ludzkości w końcu udało się mnie znokautować, a ja usłyszałem “Game Over”.
Wspaniała akcja społeczna, która ma na celu zbawienie ludzkości poprzez namawianie ludzi do sikania pod prysznicem. Pomijam oczywistą kwestię, że oddawanie moczu jest jedną z ostatnich rzeczy, na temat których powinno się prowadzić publiczną dyskusję. Bardzo to cieszy, że ludzie się troszczą o naszą planetę, ale jednak chyba nie po to wydajemy setki milionów na uzdatnianie wody i oczyszczalnie ścieków, żeby oddawać mocz w miejscu do tego nieprzeznaczonym, prosto w okolice swoich nóg.
Ale może powiecie, że to tylko banda idiotów, paru skrajnych ekologów, którzy są zupełnie oderwani od rzeczywistości, i nikt ich w zasadzie nie słucha? Parę komentarzy do tej kampanii:
“Czy Wy zdecydowalibyście się na sikanie pod prysznicem?” To pytanie brzmi jak by sikanie pod prysznicem było złem najgorszym. “Czy Wy zdecydowalibyście się na sortowanie śmieci”? pytanie w tym samym tonie.
A mnie nie obrzydza
Nie wiem czemu ludzie jacyś tacy się zrobili przewrażliwieni – przecież to Twoja naturalna wydzielina – to nie jest żrące czy toksyczne.
I to wypowiedzi znalezione nie w jakichś eko-kazamatach, tylko na blogu poświęconym reklamom.
Panie, wybacz im, bo nie wiedzą, co czynią.
W chwilach zwątpienia w gatunek ludzki dobrze jest trafić na taki wpis.